2008-12-19 08:36:50

Mam pomysł na wspaniały biznes! Eureka!!! Odkryłem w sobie talent! Wpadłem ostatnio w taki samo zachwyt. Ale w sumie wszystko przez mojego kuzyna, który trafił szóstkę w Lotto i nie wiedział co ma zrobić z pieniędzmi. Nie chciał ich bezsensownie stracić, oczywiście nie wszystkich. Wiadomo, że jakaś część całej sumy została przetracona na jakieś zakupy. Oczywiście były to takie zakupy, których nigdy by nie zrobił nie mając tych pieniędzy. No ale skoro tak mu się udało wygrać, to mógł sobie na to pozwolić. Pytał mnie o radę, co zrobić z resztą sumy, bo do banku nie chciał jej wpłacać. Więc wymyśliłem -
audyt energetyczny! To był mój pomysł! Prawa, że fajny? W końcu ludzie teraz częściej niż kiedykolwiek zakupują
certyfikaty energetyczne Poznań do swoich mieszkań. Kiedyś nikt nie wiedział co to są
świadectwa energetyczne Poznań, a dzisiaj? Dziś przecież każdy wie co to są...
2008-12-09 08:35:17

Oczywiście do pracy jedzie się do Anglii, ja dokładniej będę pracował w Londynie. Wiadomo, że u nas nie można zrobić żadnych kokosów, zresztą w niewielu zawodach jest taka możliwość. Kokosy w Polsce, to mało realne. Anglia też nie jest krajem kokosów, a jednak. Dla wielu z nas, wykształconych, czy też niekoniecznie wykształconych, młodych ludzi Anglia, to właśnie takie kokosy. To przecież tam oferują pracę, w której zarobimy czasem i dziesięciokrotnie więcej niż w naszym kraju. Nie ma się co dziwić, że z naszego kraju ucieka coraz więcej rodaków. Jeśli widzą, co się dzieje - nie ma się co dziwić. Każdy chciałby zacząć życie od tego, aby się dorobić. Każdy chce mieć jakiś konkretny start w życiu. Nie chce mieszkać pod mostem, ani w wynajmowanym mieszkaniu. Każdy chciałby mieć swój własny dach nad głową, a przecież ceny mieszkań w porównaniu z naszymi zarobkami są kosmicznie duże. Czasem pracując w Polsce całe życie człowiek nie zarobiłby wystarczającej sumy na mieszkanie. Dlatego...
2008-10-27 08:24:33

Był zimny, deszczowy wieczór. Jesień ustępowała miejsca zimowej pogodzie. Prosiaczek siedząc w wygodnym fotelu spokojnie przeglądał leżące na stole broszury. Szukał czegoś wyjątkowego, czegoś co pozwoli mu odmienić swój los.
Sklep elektryczny, którego był właścicielem borykał się z problemem dostaw.
Artykuły elektryczne drożały, a
hurtownia elektryczna nie chciała obniżyć cen. Prosiaczek nie miał wielu zapasów, a widmo krachu przybliżała kradzież, której dokonano tydzień temu. Wszystkie
artykuły elektryczne zniknęły z magazynu, a sklep elektryczny stał na skraju bankructwa. Podejrzanego nie udało się ująć. Prosiaczek doskonale wiedział, co się stało. Winę ponosił Kłapołuchy i jego
hurtownia elektryczna. Czas naglił. Klienci odwiedzali
sklep elektryczny regularnie, a...