Plecaki miejskie i turystyczne
2009-05-05 08:11:53
No i nastał dzień sądu. Przed chwilą oddałem moją pracę. Plecaki czekają na sprawdzenie. Musze przyznać, że nawet nieźle mi to wyszło. Myślałem, że będzie gorzej, a jednak plecaki turystyczne i plecaki miejskie razem dały radę. Więc trzeba tylko czekać na ocenę. Nie wiem czego się spodziewać. Okazało się, że więcej w referacie informacji zamieściłem od sprzedawców niż z ulotek. Więc nie jest tak, że tylko przepisywałem. Musiałem oprawić słowa pracowników sklepów w jakieś piękne frazy literackie. A że jestem w tym niezły, to nie było problemu. Umiem się obijać, umiem też pięknie pisać. To zawsze szło u mnie w parze. Inteligencja była zawsze gdzieś z boku. Ale najważniejsze, że już wszystko za mną, że plecaki mnie nie będą już męczyły. Mam to z głowy. Teraz plecaki miejskie albo plecaki turystyczne mnie zainteresują, gdy się wybiorę na jakąś wycieczkę. A na razie mi to nie grozi. Wolę posiedzieć w domu, poglądach jakieś filmy na DVD albo pograć przez Internet. Pełen luz. Pozostało tylko czekać na jakąś ocenę, liczę na to, że będzie to ocena pozytywna. Właściwie nie ma możliwości, że ktoś przepisywał ode mnie, z ulotek, jak już wspomniałem, korzystałem w minimalnym stopniu. Pozostaje mi czekać ten tydzień na wyniki. Ciekaw jestem, co z tego wszystkiego wyniknie. Swoją drogą, te plecaki to nie jest wcale pasjonujący temat. Cały czas się pisze o tym samym. I co z tego, że plecaki miejskie i plecaki turystyczne to zupełnie dwie inne rzeczy. Można o tym napisać jedno, góra dwa zdania. Ale żeby pisać kilka stron papieru kancelaryjnego, to już chyba lekka przesada. Dlatego trzeba umieć lać wodę. A ja w tym jestem prawdziwym mistrzem. W końcu dzięki temu się zdaje wszelkie egzaminy na tych śmiesznych studiach. Ważne teraz, by je skończyć, i znaleźć jakąś ciekawą pracę. Może w niej też wykorzystam moje talenty.
Pozostaw swój komentarz